Smieszne

Maly Michal ma tego dosc. Zjawia sie pewnego dnia w komisariacie z rozbitym kolanem i pyta: - Czy byl tu moj tato? - A o co chodzi? - Czy skarzyl, ze rozdarlem spodnie? Policjant troche zdziwiony zorientowal sie szybko i mowi z usmiechem: - Tak, twoj tato byl tutaj. -W takim razie, ja panu tez cos powiem: moj tato w nocy pedzi bimber w piwnicy! Pani kiedys w szkole oglosila konkurs na najladniejsze zdanie z wyrazem ananas.

Postanowili poszukać wilka w lesie. Chodzą, wołają. Wreszcie patrzą, a na polance leży wilk. Rozwalony, prawie się nie rusza. Cala trojka skoczyła do wilka: - Te, wilk, bajka zawalona, kapturka w lesie przegapiłeś, babci nie zjadłeś, co jest? Wilk na to: - Dajcie wy mi wszyscy spokój. Jestem kompletnie zjebany. Cala noc tańczyłem z Costnerem. Policjanci przez cały dzień zatrzymywali samochody za przekroczenie szybkości.

Malgosia przyniosla strzykawke, Kasia bandaz, a Basia sluchawki. - A ty co przyniosles ? - Pyta nauczycielka Jasia. - Aparat tlenowy! - Tak...? A skad go wziales? - Od dziadka. - A co na to dziadek? -Eeeech... cheeee.... Na lekcji polskiego kazde z dzieci ma powiedziec kilka slow o zimie. Przychodzi kolej na Jasia: - jest wielki mroz. Z drzew spadly juz smieszne ptaki odlecialy do cieplych krajow, woda zamarzla w jeziorze, a na lodzie wilki sie pier.... - Jasiu, zle ! -No pewnie, ze zle, bo im sie lapy slizgaja !!! Maly Jasio pyta nauczycielke: - Plose pani, cy dzieci moga miec dzieci ? Nauczycielka odpowiada mu: - Alez Jasiu, co ty mowisz ?! To zupelnie niemozliwe ! Jas odwraca glowe do Oli i mowi: -No i cego sie bois, glupia... Nauczycielka pyta sie na lekcji dzieci: - Co to jest, na 3 litery i robi wielki halas? Jasio podnosi reke. kurs zawodowy Hostessa lektury sakralnie pisze kolorowe harmonogramy.